Kolagen pod lupą lek. Ilony Podworskiej. Jak działa na naszą skórę?

O utracie jędrności, zmarszczkach i wiotkości skóry mówi się dziś bardzo dużo. W centrum tych rozmów niemal zawsze pojawia się jedno hasło – kolagen. Suplementy, kremy, zabiegi stymulujące jego produkcję. Ale co naprawdę działa, a co jest tylko marketingowym mitem?

Lek. Ilona Podworska wyjaśnia, jak zmienia się struktura skóry z wiekiem, kiedy zaczyna spadać ilość włókien podporowych i w jaki sposób można realnie wspierać jej gęstość oraz napięcie. Przyjrzyjmy się faktom.

Czym jest kolagen i dlaczego jest ważny dla skóry?

Skóra nie jest jedynie cienką warstwą widoczną z zewnątrz. W jej głębszych strukturach znajduje się sieć włókien, które odpowiadają za sprężystość i wytrzymałość tkanek. Najważniejszym elementem tej „wewnętrznej konstrukcji” jest właśnie kolagen.

To on tworzy rusztowanie, które utrzymuje napięcie skóry. Gdy jego ilość jest odpowiednia, twarz wygląda młodo, a owal pozostaje wyraźny. Kiedy zaczyna go ubywać, pojawia się wiotkość, zmarszczki i utrata gęstości.

W skórze właściwej włókna kolagenowe stanowią nawet 70-80% jej suchej masy. To pokazuje, jak ogromną rolę pełnią w utrzymaniu struktury tkanek. Warto też wiedzieć, że nie działają one w pojedynkę. Współpracują z elastyną i kwasem hialuronowym. Dopiero ta trójka odpowiada za elastyczność, sprężystość i odpowiednie nawilżenie skóry.

W organizmie człowieka opisano aż 28 typów kolagenu, ale w skórze najważniejsze są typ I i III. Typ I odpowiada za wytrzymałość, a typ III za elastyczność i procesy naprawcze. To właśnie dlatego produkcja kolagenu w skórze jest ważna w kontekście profilaktyki starzenia

Kiedy zmniejsza się ilość kolagenu w skórze?
Young woman applying serum on face in front of mirror in bathroom

Kiedy zaczynamy tracić włókna kolagenowe? Fakty, które mogą zaskoczyć

Proces ten zaczyna się wcześniej, niż większość osób przypuszcza. Już po 25. roku życia organizm stopniowo zmniejsza ich produkcję. Szacuje się, że każdego roku ubywa około 1-2% zasobów odpowiedzialnych za napięcie skóry. To jednak nie wiek jest największym wrogiem. Dużo silniej działa promieniowanie UV, które przyspiesza degradację włókien. Palenie papierosów, przewlekły stres czy niedobory witaminy C również wpływają na szybszą utratę jędrności.

Kolagen po 30 roku życia zaczyna wyraźnie wpływać na wygląd twarzy. Skóra staje się cieńsza, mniej napięta, a pierwsze zmarszczki utrwalają się szybciej. Na tempo tego procesu wpływają:

  • promieniowanie UV,
  • palenie papierosów,
  • przewlekły stres,
  • niedobory witaminy C,
  • brak ochrony przeciwsłonecznej.

Nawet 80% widocznych oznak starzenia skóry to efekt fotostarzenia, czyli uszkodzeń wywołanych promieniowaniem UV. To właśnie ono w największym stopniu przyspiesza degradację włókien kolagenowych.

Ciekawostka

U kobiet po menopauzie spadek ilości włókien podporowych może sięgać nawet 30% w ciągu pierwszych pięciu lat. To dlatego w tym okresie często obserwuje się gwałtowną zmianę jakości skóry.

Dobra wiadomość jest taka, że proces ten można spowolnić. Odpowiednia pielęgnacja, ochrona przeciwsłoneczna oraz zabiegi stymulujące naturalne mechanizmy naprawcze mają realny wpływ na kondycję skóry.

Jak działa kolagen na skórę?

Gdy mówimy o starzeniu, najczęściej pada pytanie: co tak naprawdę odpowiada za utratę jędrności? W dużej mierze chodzi o zmiany w strukturze skóry właściwej. To tam znajdują się włókna, które utrzymują jej napięcie i sprężystość. Z wiekiem ich ilość i jakość stopniowo się pogarsza. Skóra staje się cieńsza, mniej odporna na rozciąganie i wolniej się regeneruje. Właśnie dlatego tak wiele mówi się o metodach, które mają wspierać naturalne procesy odbudowy. Nie chodzi jednak o szybki efekt, ale o długofalową poprawę jakości skóry.

Jędrność i elastyczność. Co dzieje się w głębszych warstwach skóry?

Sprężysta skóra to efekt dobrze zorganizowanej sieci włókien kolagenowych. Gdy ta sieć jest gęsta i mocna, twarz zachowuje napięcie, a owal pozostaje wyraźny. Wraz z wiekiem fibroblasty (komórki odpowiedzialne za produkcję kolagenu) pracują wolniej. Włókna stają się cieńsze i mniej uporządkowane. To moment, w którym zaczynamy zauważać wiotkość, opadanie tkanek i pierwsze utrwalone zmarszczki.

Dlatego w profilaktyce anti-aging tak ważne jest wspieranie naturalnych procesów naprawczych skóry, zamiast skupiać się wyłącznie na maskowaniu objawów.

Zmarszczki i utrata owalu twarzy. Dlaczego pojawiają się z czasem?

Zmarszczki nie powstają tylko przez mimikę. Oczywiście ruch mięśni ma znaczenie, ale istotną jest przede wszystkim utrata gęstości skóry. Gdy struktura podporowa słabnie, tkanki nie mają wystarczającego „rusztowania”. Linie mimiczne utrwalają się szybciej, policzki tracą napięcie, a kontur twarzy staje się mniej wyraźny.

Warto podkreślić, że proces ten zaczyna się już po 25. roku życia. Około trzydziestki zmiany są zwykle subtelne, ale stopniowo narastają. Dlatego działania wspierające skórę najlepiej wdrażać profilaktycznie, a nie dopiero wtedy, gdy wiotkość jest wyraźna.

Nawilżenie i jakość skóry

Derkomed
Kiedy zmniejsza się ilość kolagenu w skórze?

Choć za wiązanie wody w największym stopniu odpowiada kwas hialuronowy, dobra kondycja włókien podporowych również ma znaczenie. Tworzą one środowisko, które stabilizuje strukturę skóry i wpływa na jej gładkość. Gdy dochodzi do ich osłabienia, skóra może wyglądać na cieńszą, bardziej suchą i mniej promienną. Często pojawia się wrażenie „zmęczonej twarzy”, nawet przy odpowiedniej pielęgnacji. To pokazuje, że dbanie o strukturę skóry przekłada się nie tylko na redukcję zmarszczek, ale też na ogólną jakość i świeżość cery.

Kolagen w kremie, suplementy czy zabiegi? Co naprawdę ma sens?

Osoby, które zauważają utratę jędrności, pogłębiające się zmarszczki czy wiotkość skóry po 30. roku życia, bardzo często zastanawiają się, jak realnie można wesprzeć jej strukturę. Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań – od kosmetyków z kolagenem, przez suplementację, aż po zabiegi stymulujące produkcję kolagenu w skórze. Różnią się one jednak mechanizmem działania i skalą efektów.

Warto uporządkować fakty i oddzielić marketing od biologii skóry. Nie każda metoda działa w ten sam sposób i nie każda przyniesie taki sam rezultat. Najczęściej wybierane rozwiązania to:

  • kremy zawierające kolagen lub składniki wspierające jego syntezę,
  • kolagen do picia w formie hydrolizatu,
  • zabiegi pobudzające fibroblasty do produkcji nowych włókien kolagenowych.

Każda z tych dróg może mieć sens, ale w innych sytuacjach i przy innych oczekiwaniach.

Kolagen w kremie – działanie powierzchowne czy realne wsparcie?

To jeden z najczęstszych tematów w gabinecie. Czy kolagen na skórę w kremie faktycznie odbudowuje jej strukturę? Z punktu widzenia biologii odpowiedź jest prosta. Cząsteczka kolagenu jest zbyt duża, aby przeniknąć do skóry właściwej, czyli miejsca, w którym znajdują się włókna odpowiedzialne za jędrność.

Nie oznacza to jednak, że kosmetyki z jego zawartością są całkowicie bezużyteczne. Działają one głównie na poziomie naskórka. Tworzą na jego powierzchni warstwę ochronną, która ogranicza utratę wody i poprawia odczucie miękkości. Skóra może wydawać się gładsza i bardziej napięta, ale efekt ma charakter tymczasowy.

Derkomed
Czy kolagen w kremie działa?

Znacznie większe znaczenie w pielęgnacji mają składniki, które stymulują produkcję kolagenu w skórze pośrednio. Do takich substancji należą retinoidy, witamina C czy niektóre peptydy sygnałowe. One nie dostarczają gotowego białka, lecz pobudzają fibroblasty do jego wytwarzania.

Dlatego w praktyce dobrze dobrany krem anti-aging powinien skupiać się nie na samym kolagenie w składzie, ale na składnikach aktywnych wpływających na procesy naprawcze.

Kolagen do picia. Czy suplementacja wpływa na wygląd skóry?

Suplementacja kolagenu budzi wiele emocji. Kolagen do picia jest intensywnie promowany jako sposób na zmarszczki, poprawę elastyczności i gęstości skóry. W rzeczywistości mechanizm jego działania jest bardziej złożony, niż sugerują reklamy. Po spożyciu hydrolizowane białko ulega trawieniu do mniejszych peptydów i aminokwasów. Organizm wykorzystuje je jako materiał budulcowy – nie tylko w skórze, ale również w stawach, ścięgnach czy naczyniach krwionośnych. Część badań wskazuje, że regularna suplementacja może poprawiać elastyczność i nawilżenie skóry, zwłaszcza u osób po 35. roku życia.

Trzeba jednak pamiętać, że efekty nie pojawiają się natychmiast. To proces trwający kilka miesięcy i zależny od wielu czynników:

  • ogólnego stanu zdrowia,
  • diety bogatej w witaminę C i antyoksydanty,
  • poziomu stresu i ekspozycji na promieniowanie UV.

Derkomed
Cała prawda o kolagenie do picia

Suplement może wspierać organizm, ale nie zatrzyma całkowicie naturalnej utraty kolagenu. Najlepsze efekty obserwuje się wtedy, gdy jest elementem szerszej strategii, obejmującej pielęgnację i ochronę przeciwsłoneczną.

Zabiegi stymulujące produkcję kolagenu dają najbardziej przewidywalne efekty

Jeśli celem jest realna poprawa gęstości skóry, redukcja wiotkości i długofalowe wsparcie jej struktury, największe znaczenie mają zabiegi pobudzające naturalne procesy regeneracyjne. W przeciwieństwie do kremów nie działają powierzchownie. Ich zadaniem jest wywołanie kontrolowanego bodźca w skórze właściwej. Mikronakłuwanie, radiofrekwencja mikroigłowa czy laser frakcyjny inicjują proces naprawczy. Organizm reaguje zwiększoną aktywnością fibroblastów i stopniową odbudową włókien podporowych. Proces ten trwa kilka tygodni, ponieważ produkcja kolagenu w skórze nie jest natychmiastowa.

Efekty pojawiają się stopniowo: poprawia się napięcie, zmniejsza się widoczność zmarszczek, a skóra zyskuje bardziej jednolitą strukturę. To rozwiązanie wymaga cierpliwości, ale daje najbardziej naturalne rezultaty, ponieważ opiera się na biologii, a nie na chwilowym maskowaniu objawów.

W praktyce najlepsze rezultaty osiąga się poprzez indywidualne łączenie metod – pielęgnacji domowej, suplementacji oraz odpowiednio dobranych zabiegów.

Najczęstsze mity o kolagenie. Co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji?

Wokół tematu kolagenu narosło wiele uproszczeń. Internet i media społecznościowe często przedstawiają go jako „magiczny składnik młodości”, który w krótkim czasie cofa zmarszczki i przywraca skórze jędrność sprzed lat. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Proces utraty kolagenu jest naturalny, wieloczynnikowy i rozłożony w czasie. Warto więc wiedzieć, które przekonania są zgodne z nauką, a które wynikają głównie z marketingu.

Poniżej przedstawiamy najczęstsze mity, z którymi spotykają się pacjenci naszego gabinetu.

Mit 1: Kolagen w kremie odbudowuje strukturę skóry

To jedno z najbardziej rozpowszechnionych przekonań. Wiele osób sądzi, że skoro skóra traci kolagen, wystarczy dostarczyć go w kremie, aby uzupełnić niedobory. Niestety tak to nie działa. Cząsteczki kolagenu są zbyt duże, aby przeniknąć do skóry właściwej, gdzie znajdują się włókna odpowiedzialne za jędrność. Kosmetyki mogą poprawić nawilżenie i wygładzenie naskórka, ale nie odbudują głębokiej struktury skóry. Dlatego w pielęgnacji przeciwstarzeniowej większe znaczenie mają składniki, które stymulują fibroblasty do pracy, niż samo białko w składzie kremu.

Mit 2: Suplementacja działa natychmiast na zmarszczki

Kolagen do picia bywa przedstawiany jako szybkie rozwiązanie problemu wiotkości. W praktyce suplementacja to proces długoterminowy. Organizm musi strawić białko, rozłożyć je na aminokwasy i dopiero potem wykorzystać jako materiał budulcowy w różnych tkankach. Skóra nie jest jedynym miejscem, gdzie trafiają te składniki. Dlatego pierwsze efekty, jeśli się pojawiają, wymagają czasu i regularności. Dodatkowo ogromne znaczenie ma styl życia. Bez ochrony przeciwsłonecznej, odpowiedniej diety i ograniczenia stresu trudno oczekiwać spektakularnych rezultatów.

Mit 3: Utrata kolagenu zaczyna się dopiero po czterdziestce

Wiele osób sądzi, że problem dotyczy wyłącznie skóry dojrzałej. Tymczasem produkcja kolagenu w skórze zaczyna stopniowo spadać już po 25. roku życia. Zmiany są wtedy subtelne i niewidoczne gołym okiem, ale proces biologiczny już trwa. Około 30. roku życia spadek staje się bardziej zauważalny. Skóra wolniej się regeneruje, drobne linie utrwalają się szybciej, a elastyczność stopniowo maleje. To właśnie dlatego profilaktyka anti-aging powinna zaczynać się wcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy wiotkość jest wyraźna.

Mit 4: Da się całkowicie zatrzymać starzenie skóry

To najbardziej nierealistyczne oczekiwanie. Starzenie jest naturalnym procesem biologicznym. Nie można go zatrzymać, ale można go spowolnić i wpłynąć na jakość skóry. Regularna ochrona przed słońcem, odpowiednia pielęgnacja, zdrowy styl życia i zabiegi stymulujące mogą znacząco poprawić jędrność oraz gęstość skóry. Nie cofają jednak czasu. Ich zadaniem jest wspieranie naturalnych procesów regeneracyjnych i utrzymanie skóry w jak najlepszej kondycji.

Mit 5: Wystarczy jeden zabieg, aby odbudować kolagen

Proces przebudowy skóry wymaga czasu. Produkcja nowych włókien podporowych trwa tygodnie, a czasem miesiące. Dlatego zabiegi stymulujące zwykle wykonuje się w seriach, a efekty narastają stopniowo. Pacjenci często oczekują natychmiastowej poprawy napięcia. W rzeczywistości najlepsze rezultaty to te, które pojawiają się powoli i wyglądają naturalnie. Skóra staje się gęstsza, bardziej sprężysta i lepiej reaguje na pielęgnację.

Z perspektywy medycznej najważniejsze jest zrozumienie jednego: nie chodzi o „dostarczanie kolagenu”, ale o wspieranie naturalnych procesów, które zachodzą w skórze. To fibroblasty odpowiadają za jego produkcję. Jeśli ich aktywność spada, pogarsza się jędrność, elastyczność i gęstość skóry. Dlatego w nowoczesnym podejściu do profilaktyki anti-aging kluczowe są trzy elementy:

  • ochrona przed promieniowaniem UV,
  • stymulacja komórek skóry do pracy,
  • ograniczenie czynników przyspieszających degradację włókien podporowych.

Derkomed
Kolagen nie jest magicznym składnikiem, który w kilka tygodni cofnie czas.

W praktyce oznacza to, że skuteczna strategia nie opiera się na jednym produkcie czy jednym zabiegu. To proces, który wymaga planu dopasowanego do wieku, kondycji skóry i stylu życia. Warto też pamiętać, że utrata kolagenu nie dotyczy wyłącznie twarzy. Zmiany zachodzą w całym organizmie. Skóra jednak jako pierwsza pokazuje ich skutki.

Kolagen nie jest magicznym składnikiem, który w kilka tygodni cofnie czas. Jest natomiast ważnym elementem struktury skóry, którego ilość i jakość stopniowo zmieniają się wraz z wiekiem. Zrozumienie tego procesu pozwala podejmować świadome decyzje. Zamiast szukać szybkich rozwiązań, warto skupić się na profilaktyce, regularnej ochronie przeciwsłonecznej, stymulowaniu naturalnych procesów regeneracyjnych, indywidualnie dobranych zabiegach. Bo młodszy wygląd skóry to nie efekt jednego produktu. To efekt konsekwencji i dobrze zaplanowanego działania.

Jeśli zauważasz utratę jędrności, pierwsze zmarszczki lub pogorszenie jakości skóry, nie działaj przypadkowo. Odpowiednio dobrana strategia może realnie spowolnić proces utraty kolagenu i poprawić napięcie skóry.

W Derkomed możesz skonsultować się z lekarzem, który oceni kondycję Twojej skóry, omówi możliwości stymulacji produkcji kolagenu i zaproponuje indywidualny plan działania. Zarezerwuj termin.

Udostępnij wpis

Picture of Aleksandra Żak

Aleksandra Żak

Miłym uśmiechem w naszym salonie codziennie wita Was Aleksandra Żak - kierowniczka recepcji.

Dzięki niej każdy dzień w DERKO-MED zaczyna się wyjątkowo pozytywnie.

Gdy pojawią się trudne sprawy, zawsze możecie liczyć na jej wsparcie a jeśli coś wymaga dodatkowej pomocy, nie zapomnijcie, że Ola zawsze jest do Waszej dyspozycji.