Rozszerzone pory na twarzy to jeden z tych problemów, który trudno przeoczyć, szczególnie gdy pojawiają się na nosie, policzkach czy w okolicy czoła. I choć często próbujemy „zamknąć” je kolejnym kosmetykiem, przyczyna ich widoczności może być zupełnie inna niż nadmiar sebum. Na wygląd porów wpływają m.in. produkcja sebum, elastyczność skóry, wielkość mieszków włosowych, genetyka, hormony oraz promieniowanie UV.
Dobra wiadomość jest taka, że ich widoczność można zmniejszyć. Nie chodzi jednak o agresywne oczyszczanie ani próbę „zamykania” porów, lecz ustalenie, co sprawia, że są bardziej widoczne, a następnie odpowiednie dobranie pielęgnacji lub zabiegów.
Czym właściwie są rozszerzone pory?
| Pory to naturalne ujścia mieszków włosowych i związanych z nimi gruczołów łojowych. Każdy ma je na skórze, choć u części osób są niemal niewidoczne, a u innych wyraźnie zaznaczają się jako drobne zagłębienia, szczególnie na nosie, policzkach, czole i brodzie. W literaturze naukowej widoczne „pory” odnoszą się przede wszystkim do ujść mieszków włosowo-łojowych, a nie do osobnych struktur, które można po prostu „zamknąć”. |
Rozszerzone pory nie są chorobą ani uszkodzeniem skóry. To przede wszystkim problem estetyczny związany z tym, że ujścia mieszków stają się bardziej widoczne. Ich wygląd może zmieniać się w zależności od kondycji skóry i ilości wydzielanego sebum. Badania wskazują, że do najważniejszych czynników związanych z widocznością porów należą nadmierna produkcja sebum, zmniejszona elastyczność skóry oraz zwiększona objętość mieszków włosowych. Znaczenie mogą mieć również hormony, genetyka, trądzik, wiek i ekspozycja na promieniowanie UV.

Dlatego określenie „zamknąć pory” jest pewnym uproszczeniem. Nie możemy sprawić, że naturalne ujścia mieszków znikną. Możemy natomiast zmniejszyć ich widoczność, wpływając na czynniki, które sprawiają, że wyglądają na większe, między innymi ograniczając nadmiar sebum, zapobiegając zaleganiu zanieczyszczeń i dbając o jędrność skóry. Dlatego skuteczna pielęgnacja rozszerzonych porów powinna zaczynać się nie od pytania „jak je zamknąć?”, ale od ustalenia, dlaczego w przypadku konkretnej osoby są tak widoczne.
Skąd się biorą rozszerzone pory? 6 najczęstszych przyczyn
Rozszerzone pory rzadko mają jedną przyczynę. Ich widoczność jest efektem kilku nakładających się czynników – od ilości wydzielanego sebum, przez genetykę, aż po zmiany zachodzące w skórze wraz z wiekiem. Przeglądy naukowe wskazują przede wszystkim na nadprodukcję sebum, zmniejszenie elastyczności skóry oraz zwiększoną objętość mieszków włosowych. Znaczenie mogą mieć także hormony, trądzik, promieniowanie UV i sposób pielęgnacji.
Nadmiar sebum
To jedna z najważniejszych przyczyn widocznych porów. Sebum jest naturalnym składnikiem skóry, ale jego nadmierna produkcja może sprawić, że ujścia mieszków włosowo-łojowych stają się bardziej widoczne. Badania wykazały zależność między ilością wydzielanego sebum a wielkością porów. Dlatego problem często dotyczy osób ze skórą tłustą lub mieszaną, szczególnie w strefie T. Jeśli dodatkowo w ujściu mieszka zalega sebum i zrogowaciały naskórek, por może wyglądać na jeszcze większy.
Predyspozycje genetyczne
Niektóre osoby po prostu mają większą skłonność do widocznych porów. Genetyka może wpływać m.in. na aktywność gruczołów łojowych, strukturę skóry i jej naturalną elastyczność.
Dlatego nie zawsze da się uzyskać taki sam wygląd skóry jak u osoby, która naturalnie ma drobne, mało widoczne pory. Celem pielęgnacji nie powinno być więc ich całkowite „zamknięcie”, ale zmniejszenie ich widoczności i poprawa ogólnego wyglądu skóry.
Rozszerzone pory przez utratę jędrności i starzenie się skóry
Z wiekiem skóra stopniowo traci elastyczność i jędrność. Kiedy jej struktura staje się mniej sprężysta, ujścia mieszków mogą być bardziej widoczne. W badaniu Kim i wsp., obejmującym 60 osób, niższa elastyczność skóry była związana z większą widocznością porów. Naukowcy wskazali również na związek między ilością wydzielanego sebum a widocznością porów. To jeden z powodów, dla których problem może nasilać się z upływem czasu, nawet jeśli wcześniej pory nie były szczególnie widoczne.
Promieniowanie UV a rozszerzone pory
Słońce nie odpowiada za rozszerzone pory w takim samym bezpośrednim sensie jak nadmiar sebum, ale przewlekła ekspozycja na promieniowanie UV przyczynia się do fotostarzenia i pogorszenia właściwości skóry, w tym jej elastyczności. To może sprawiać, że pory stają się bardziej zauważalne. Dlatego ochrona przeciwsłoneczna jest ważna nie tylko wtedy, gdy walczymy z przebarwieniami czy zmarszczkami. Codzienny SPF jest również elementem profilaktyki przedwczesnych zmian związanych z wyglądem porów.

Trądzik, zaskórniki i zanieczyszczenia
Jeżeli pory są regularnie zatykane przez sebum i zrogowaciały naskórek, mogą wyglądać na większe. Podobnie działa niewłaściwa pielęgnacja, która sprzyja powstawaniu zaskórników. Nie oznacza to jednak, że każda osoba z rozszerzonymi porami ma trądzik.
Trądzik może być związany z większą widocznością porów, choć nie oznacza to, że im bardziej nasilony trądzik, tym większe pory. W badaniu Kim i wsp. obecność trądziku wiązała się z większą liczbą widocznych porów, ale jego nasilenie nie wykazywało jednoznacznego związku z ich wielkością. Autorzy wskazali natomiast, że istotnymi czynnikami związanymi z wyglądem porów były przede wszystkim większa produkcja sebum i mniejsza elastyczność skóry.
Hormony i zmiany w gospodarce hormonalnej
Hormony mogą wpływać na aktywność gruczołów łojowych, a tym samym pośrednio na widoczność porów. Zmiany hormonalne mogą powodować zwiększenie produkcji sebum, dlatego niektóre osoby zauważają pogorszenie wyglądu skóry np. w określonych momentach cyklu.
| Co ciekawe, w jednym z badań wielkość porów u kobiet była większa w fazie owulacji, co sugeruje, że na ich wygląd mogą wpływać również wahania hormonalne w trakcie cyklu. |
Warto więc pamiętać: jeśli rozszerzone pory pojawiły się nagle lub towarzyszy im wyraźne przetłuszczanie skóry i nasilony trądzik, samo stosowanie kosmetyku „na pory” może nie rozwiązać problemu. W takiej sytuacji warto najpierw ustalić, co jest przyczyną zmian, a dopiero później dobierać sposób pielęgnacji lub terapii.
Czy można trwale zmniejszyć rozszerzone pory?
Nie ma metody, która trwale „zamknie” pory i sprawi, że przestaną być widoczne. Pory są naturalnymi ujściami mieszków włosowo-łojowych, a ich wygląd zależy m.in. od produkcji sebum, elastyczności skóry i budowy mieszków. Dlatego celem terapii jest przede wszystkim zmniejszenie ich widoczności, a nie ich całkowite usunięcie.
To jednak nie oznacza, że jesteśmy skazane na widoczne pory. Odpowiednio dobrana pielęgnacja może ograniczać czynniki, które sprawiają, że wyglądają na większe. Dermatolodzy zalecają m.in. delikatne oczyszczanie, kosmetyki niekomedogenne, retinol oraz ochronę przeciwsłoneczną.
Zabiegi kosmetologiczne i dermatologiczne mogą dodatkowo poprawić wygląd porów, szczególnie gdy problem wiąże się z nadmiarem sebum, utratą jędrności albo nierówną strukturą skóry. Przegląd 19 badań klinicznych dotyczących terapii rozszerzonych porów wskazał, że skuteczność może zwiększać się przy łączeniu różnych metod, a efekty często wymagają więcej niż jednej sesji.
Ważne jest jednak słowo „utrzymanie”. Nawet jeśli uda się wyraźnie zmniejszyć widoczność porów, efekt nie musi być permanentny. Przykładowo w badaniu dotyczącym lasera Er:YAG poprawa była widoczna po serii zabiegów, ale po 6 miesiącach część efektu osłabła, dlatego autorzy wskazali na potrzebę zabiegów podtrzymujących.
| Najlepsze efekty daje więc nie próba „zamknięcia” porów, ale ograniczenie czynników, które zwiększają ich widoczność i dobranie terapii do konkretnej przyczyny. |
Co na rozszerzone pory? Składniki, których warto szukać w kosmetykach
Nie istnieje jeden kosmetyk, który „zamknie” rozszerzone pory. W pielęgnacji warto natomiast szukać składników, które ograniczają nadmiar sebum, pomagają usuwać zalegające zrogowaciałe komórki i wspierają prawidłowe odnowienie skóry. Dobór składników powinien zależeć od tego, co jest główną przyczyną widoczności porów. Przeglądy dotyczące terapii rozszerzonych porów wskazują m.in. na retinoidy, peelingi chemiczne i składniki regulujące wydzielanie sebum.

Kwas salicylowy, gdy pory szybko się zapychają
Kwas salicylowy (BHA) jest szczególnie interesujący przy skórze tłustej, mieszanej i skłonnej do zaskórników. Pomaga usuwać nadmiar sebum i zrogowaciałe komórki z ujść mieszków, dzięki czemu pory mogą wyglądać na mniej widoczne. Amerykańska Akademia Dermatologii wskazuje preparaty z kwasem salicylowym jako jedną z opcji przy zatykających się porach.

Nie oznacza to jednak, że im wyższe stężenie i częstsze stosowanie, tym lepiej. Zbyt intensywne złuszczanie może podrażnić skórę, dlatego częstotliwość stosowania warto dopasować do jej tolerancji.
Retinoidy i retinol – wsparcie przy rozszerzonych porach i utracie jędrności
Retinoidy są jednymi z najlepiej opisanych składników stosowanych w pielęgnacji skóry problematycznej. Wspierają prawidłowe złuszczanie i odnowę naskórka, a retinoidy są również uwzględniane w zaleceniach dermatologów dotyczących widocznych porów. W najnowszym konsensusie ekspertów retinoidy znalazły się wśród składników rekomendowanych przy dużych porach.
Retinol może być szczególnie interesujący wtedy, gdy widoczność porów wiąże się nie tylko z sebum, ale również z mniejszą jędrnością skóry. Wprowadzając go do pielęgnacji, warto jednak zaczynać ostrożnie, ponieważ może powodować podrażnienie. Retinoidów nie należy stosować w ciąży bez konsultacji z lekarzem; AAD odradza stosowanie retinolu i retinyl palmitate w ciąży i podczas karmienia piersią.
Niacynamid dla skóry z tendencją do przetłuszczania
Niacynamid, czyli witamina B3, to kolejny składnik, który może dobrze sprawdzić się w pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej. Jego zaletą jest przede wszystkim wszechstronność. Stosuje się go m.in. w kosmetykach przeznaczonych do skóry z nadmiernym wydzielaniem sebum i niedoskonałościami. Warto jednak uważać na obietnice producentów. Niacynamid nie „zamyka” mechanicznie porów. Jego rola polega raczej na wspieraniu kondycji skóry i kontroli czynników, które mogą zwiększać ich widoczność.
Kwasy AHA, gdy problemem jest nierówna struktura skóry
Do pielęgnacji można również włączyć kwasy AHA, np. kwas glikolowy. Pomagają one usuwać martwe komórki naskórka i poprawiać jego powierzchnię, dzięki czemu skóra może wyglądać na gładszą. Nie każdy potrzebuje jednak jednocześnie kwasu salicylowego, glikolowego i retinolu. Łączenie wielu silnych składników złuszczających na własną rękę może skończyć się podrażnieniem zamiast poprawą wyglądu skóry. Lepiej zacząć od jednego składnika i obserwować reakcję skóry.
SPF jako często pomijany element pielęgnacji
Jeśli zależy Ci na mniej widocznych porach, nie pomijaj ochrony przeciwsłonecznej. Promieniowanie UV przyczynia się do fotostarzenia i utraty jędrności skóry, a mniejsza elastyczność może sprawiać, że pory stają się bardziej widoczne. Dermatolodzy zalecają codzienną ochronę przeciwsłoneczną, najlepiej preparatem o szerokim spektrum i SPF 30 lub wyższym.
Najważniejsze:
| Nie potrzebujesz kosmetyczki pełnej produktów „na pory”. Skuteczniejsza może być prosta, konsekwentna pielęgnacja dobrana do przyczyny problemu niż jednoczesne stosowanie kilku mocnych składników. Jeśli mimo regularnej pielęgnacji pory pozostają bardzo widoczne, warto rozważyć konsultację kosmetologiczną i dobranie terapii zabiegowej. |
Rozszerzone pory a pielęgnacja – czego lepiej nie robić?
Jeśli pory są mocno widoczne, naturalnym odruchem może być próba ich jak najdokładniejszego „oczyszczenia”. Mocniejsze nie zawsze znaczy jednak skuteczniejsze. Agresywne złuszczanie, intensywne mycie czy ciągłe wyciskanie zaskórników mogą podrażniać skórę i zamiast poprawy pogorszyć jej wygląd. Przy problematycznej skórze dermatolodzy zalecają delikatne oczyszczanie i unikanie mechanicznego szorowania. Oto kilka zasad, których warto się trzymać.
- Nie szoruj skóry, aby „zmniejszyć pory”.
Peeling mechaniczny stosowany zbyt często lub z dużą siłą może podrażniać skórę. Jeśli masz tendencję do zaskórników i niedoskonałości, takie podrażnienie może dodatkowo nasilać problem. Zamiast mocnego pocierania lepiej postawić na delikatne oczyszczanie i odpowiednio dobrane składniki aktywne.
- Nie próbuj wysuszyć skóry za wszelką cenę.
Skóra tłusta nie oznacza, że należy używać bardzo agresywnych preparatów odtłuszczających. Zbyt intensywne oczyszczanie może naruszać barierę skóry i powodować przesuszenie oraz podrażnienie. Badania dotyczące środków myjących pokazują, że ważne jest zachowanie równowagi między usuwaniem sebum a ochroną bariery skórnej.
- Nie wyciskaj porów i zaskórników na własną rękę.
Chęć „oczyszczenia” każdego widocznego punktu jest zrozumiała, ale mechaniczne wyciskanie może nasilać stan zapalny i podrażnienie. Jeśli problemem są liczne zaskórniki, lepszym rozwiązaniem jest odpowiednio dobrana pielęgnacja lub profesjonalne oczyszczanie.
- Nie stosuj kilku silnych składników złuszczających jednocześnie.
Kwas salicylowy, kwasy AHA czy retinoidy mogą być przydatne w pielęgnacji skóry z widocznymi porami, ale wprowadzanie kilku aktywnych produktów naraz zwiększa ryzyko podrażnienia. W przypadku skóry problematycznej systematyczność jest ważniejsza niż liczba kosmetyków.
- Nie rezygnuj z nawilżania.
Nawilżanie nie jest zarezerwowane dla skóry suchej. Również skóra tłusta i mieszana potrzebuje odpowiednio dobranego preparatu, a przy cerze skłonnej do zaskórników warto wybierać produkty oznaczone jako niekomedogenne.
- Nie oczekuj, że kosmetyk trwale „zamknie” pory.
Pory są naturalnymi ujściami mieszków włosowo-łojowych, dlatego nie można ich po prostu zamknąć. Można natomiast zmniejszać ich widoczność, wpływając na czynniki takie jak nadmiar sebum, zanieczyszczenia czy utrata elastyczności skóry.
W pielęgnacji rozszerzonych porów warto więc postawić na równowagę: dokładne, ale łagodne oczyszczanie, odpowiednio dobrane składniki aktywne, nawilżanie i codzienną ochronę przeciwsłoneczną. Jeśli mimo regularnej pielęgnacji pory nadal są bardzo widoczne, warto zastanowić się, co jest ich główną przyczyną, zamiast dokładać kolejny kosmetyk „na rozszerzone pory”.
Jakie zabiegi pomagają zmniejszyć widoczność porów?
Jeśli odpowiednia pielęgnacja nie daje wystarczającej poprawy, można rozważyć zabiegi kosmetologiczne, które działają głębiej niż kosmetyki. Nie „zamykają” one porów na stałe, ale mogą zmniejszyć ich widoczność poprzez poprawę struktury i jędrności skóry, regulację wydzielania sebum lub wygładzenie jej powierzchni. Przegląd 19 badań klinicznych dotyczących terapii rozszerzonych porów wskazał, że najlepsze rezultaty uzyskiwano m.in. przy seriach zabiegów i odpowiednim łączeniu metod.
Radiofrekwencja mikroigłowa
To jedna z metod, które warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy widocznym porom towarzyszy utrata jędrności lub nierówna struktura skóry. Mikroigły dostarczają energię radiową do głębszych warstw skóry, powodując kontrolowane podgrzanie tkanek i stymulując procesy przebudowy.

W badaniu Cho i wsp. z 2012 roku, obejmującym 30 osób z łagodnymi i umiarkowanymi bliznami potrądzikowymi oraz rozszerzonymi porami, zastosowanie frakcyjnej radiofrekwencji mikroigłowej doprowadziło do poprawy wyglądu porów u ponad 70% uczestników. Autorzy zaobserwowali również poprawę chropowatości powierzchni skóry i jej gęstości. Uznali, że efekt może być związany z przebudową macierzy skóry właściwej.
Nowszy przegląd systematyczny z 2026 roku, obejmujący 20 badań i 558 uczestników, również wskazuje na poprawę tekstury i napięcia skóry po zastosowaniu radiofrekwencji mikroigłowej.
Radiofrekwencja mikroigłowa jest dostępna również w Derkomed. Zabieg może być stosowany m.in. w celu poprawy elastyczności skóry, jej wygładzenia i zmniejszenia widoczności porów.
Dermapen i mikronakłuwanie
Mikronakłuwanie może być interesującą opcją, jeśli rozszerzonym porom towarzyszy nierówna struktura skóry lub blizny potrądzikowe. Kontrolowane mikronakłucia pobudzają procesy regeneracyjne skóry i mogą przyczynić się do jej wygładzenia. W przypadku porów nie chodzi więc o ich mechaniczne „zamykanie”, ale o poprawę jakości skóry, która może sprawić, że ujścia mieszków stają się mniej widoczne.

Peelingi chemiczne
Peelingi mogą być dobrym rozwiązaniem przede wszystkim wtedy, gdy rozszerzonym porom towarzyszy nadmiar sebum, zaskórniki i nierówna powierzchnia skóry. Odpowiednio dobrany kwas pomaga usunąć część zrogowaciałego naskórka i poprawić wygląd skóry.
Nie każdy peeling chemiczny będzie jednak odpowiedni dla każdej osoby. Rodzaj preparatu, jego stężenie i częstotliwość zabiegów powinny być dobrane do kondycji skóry oraz problemu, z którym pacjentka zgłasza się do gabinetu.
Czy jeden zabieg wystarczy?
Najczęściej nie warto oczekiwać spektakularnej zmiany po jednej wizycie. W badaniach dotyczących terapii rozszerzonych porów często stosowano serie zabiegów, a przegląd dostępnych metod wskazuje, że wielokrotne sesje i odpowiednio dobrane połączenia terapii mogą zwiększać skuteczność. Dlatego przed wyborem konkretnego zabiegu warto najpierw odpowiedzieć na pytanie: co sprawia, że pory są tak widoczne? Jeśli głównym problemem jest sebum i zaskórniki, podejście będzie inne niż w przypadku utraty jędrności czy zmian potrądzikowych.
Właśnie dlatego w przypadku rozszerzonych porów dobór zabiegu powinien być indywidualny, zamiast kierowania się tym, która metoda jest aktualnie najbardziej popularna.
Jak zmniejszyć pory w domu? Prosta rutyna pielęgnacyjna
W przypadku rozszerzonych porów nie potrzebujesz kilkunastu kosmetyków ani codziennego intensywnego złuszczania. Znacznie ważniejsze jest regularne działanie na czynniki, które sprawiają, że pory są bardziej widoczne, przede wszystkim nadmiar sebum, zanieczyszczenia i nierówna struktura skóry. Przegląd 19 badań klinicznych dotyczących terapii porów wskazuje, że u młodszych osób szczególne znaczenie ma kontrolowanie wydzielania sebum, natomiast wraz z wiekiem coraz większą rolę odgrywa również poprawa jakości i jędrności skóry.
Dlatego domową pielęgnację warto oprzeć na kilku prostych krokach.
Rano: oczyszczanie, nawilżanie i ochrona przeciwsłoneczna
Poranek zacznij od delikatnego oczyszczenia skóry. Nie musi ono oznaczać mocnego odtłuszczania. Zbyt agresywne mycie może prowadzić do podrażnienia i przesuszenia. Amerykańska Akademia Dermatologii zaleca delikatny preparat myjący i ograniczenie mycia twarzy do maksymalnie dwóch razy dziennie oraz po intensywnym wysiłku.
Następnie zastosuj lekki krem nawilżający. Skóra tłusta również potrzebuje nawilżania, dlatego nie warto pomijać tego kroku w obawie przed „zapchaniem” porów. Przy skórze skłonnej do zaskórników można szukać produktów oznaczonych jako niekomedogenne.
Na koniec SPF 30 lub wyższy o szerokim spektrum ochrony. Promieniowanie UV przyczynia się do fotostarzenia i utraty prawidłowej struktury skóry, a zmniejszona elastyczność wokół porów może zwiększać ich widoczność.
Wieczorem: dokładne, ale łagodne oczyszczanie
Wieczorne oczyszczanie ma usunąć z powierzchni skóry makijaż, filtry przeciwsłoneczne, sebum i zanieczyszczenia. Nie trzeba jednak szorować twarzy do momentu, aż będzie „skrzypiała”. Jeżeli używasz makijażu lub wodoodpornego SPF, możesz zastosować dwuetapowe oczyszczanie, ale jego dokładny sposób warto dopasować do rodzaju skóry.
Jeden dobrze dobrany składnik aktywny zamiast pięciu naraz
Jeżeli głównym problemem są zaskórniki, przetłuszczanie i widoczne pory, jednym z rozwiązań może być kosmetyk zawierający kwas salicylowy. Przydatne mogą być również retinoidy – w konsensusie ekspertów dermatologicznych z 2025 roku retinoidy zostały wskazane jako składniki stosowane przy dużych porach, natomiast kwas salicylowy znalazł się wśród składników rekomendowanych m.in. dla skóry tłustej i trądzikowej.
Nie wprowadzaj jednak kilku mocnych składników jednocześnie. Jeśli tego samego wieczoru zastosujesz kwas salicylowy, peeling AHA i retinol, niekoniecznie uzyskasz szybszy efekt. Możesz za to doprowadzić do podrażnienia, przesuszenia i osłabienia bariery skóry.
Jeśli wybierasz retinol, zacznij od produktu o niższym stężeniu i stosuj go stopniowo. Retinoidy mogą podrażniać skórę i zwiększać jej wrażliwość na słońce, dlatego przy ich stosowaniu szczególnie ważna jest ochrona przeciwsłoneczna.
Przykładowa prosta rutyna
RANO: oczyszczanie → serum lub kosmetyk dopasowany do potrzeb skóry → krem nawilżający → SPF 30–50
WIECZOREM: oczyszczanie → wybrany składnik aktywny → krem nawilżającyNie ma potrzeby codziennie wykonywać peelingu ani stosować kilku produktów przeznaczonych wyłącznie do „zamykania porów”.
| Daj pielęgnacji czas. Pory nie zmniejszą się z dnia na dzień, a ich wygląd zależy nie tylko od kosmetyków, ale również od indywidualnej budowy skóry, produkcji sebum i jej elastyczności. Jeśli po kilku tygodniach konsekwentnej pielęgnacji problem nadal jest wyraźny, warto skonsultować skórę z kosmetologiem, zamiast bez końca dokładać kolejne produkty. |
Kiedy warto skonsultować skórę z kosmetologiem?

Nie każda osoba z widocznymi porami potrzebuje od razu zabiegów. Jeśli problem jest niewielki, warto najpierw zadbać o podstawy pielęgnacji: delikatne oczyszczanie, odpowiednio dobrane składniki aktywne, nawilżanie i codzienną ochronę przeciwsłoneczną. Jeżeli jednak mimo regularnej pielęgnacji pory nadal są bardzo widoczne albo towarzyszą im zaskórniki, nadmierne przetłuszczanie, nierówna struktura skóry czy blizny potrądzikowe, konsultacja może pomóc ustalić przyczynę problemu i dobrać odpowiednie postępowanie.
Warto również zgłosić się do kosmetologa, jeśli nie wiesz, jakie składniki aktywne możesz ze sobą łączyć albo kolejne kosmetyki zamiast poprawy powodują pieczenie, przesuszenie i podrażnienie. Przy rozszerzonych porach nie sprawdza się zasada „im mocniej, tym lepiej” — nadmierne złuszczanie i mechaniczne drażnienie skóry może sprawić, że pory będą wyglądały jeszcze bardziej wyraźnie.
Szczególnie istotna jest konsultacja wtedy, gdy widocznym porom towarzyszy nasilony trądzik lub inne zmiany skórne. Rozszerzone pory mogą mieć różne przyczyny – od nadmiernego wydzielania sebum po zmniejszenie elastyczności skóry. Dlatego sposób postępowania powinien być dopasowany do konkretnego problemu, a nie wybrany wyłącznie na podstawie popularności danego zabiegu.
Podczas konsultacji kosmetolog może ocenić kondycję skóry, określić, co najbardziej wpływa na widoczność porów, i zaproponować plan obejmujący pielęgnację domową oraz (jeśli jest taka potrzeba) zabiegi gabinetowe. Przegląd 19 badań klinicznych dotyczących terapii porów wskazuje właśnie na znaczenie indywidualnego podejścia: u osób młodszych większą uwagę zwraca się na kontrolę sebum, natomiast przy skórze dojrzałej istotna staje się również poprawa jej jakości i jędrności.
Okiem kosmetologa Derkomed
„Przy rozszerzonych porach bardzo często zaczynamy od szukania kosmetyku, który ma je zmniejszyć. Tymczasem pierwsze pytanie powinno brzmieć: dlaczego w przypadku tej konkretnej skóry pory są tak widoczne? Innego postępowania będzie wymagała skóra mocno przetłuszczająca się i zanieczyszczona, a innego skóra dojrzała, której problemem jest przede wszystkim utrata jędrności.Podczas konsultacji zwracamy uwagę nie tylko na same pory, ale również na ilość sebum, obecność zaskórników, strukturę i kondycję skóry oraz dotychczasową pielęgnację. Dopiero na tej podstawie możemy zdecydować, czy wystarczy zmiana pielęgnacji domowej, czy warto włączyć zabiegi gabinetowe. W Derkomed dostępne są m.in. peelingi chemiczne, oczyszczanie, laserowy peeling węglowy czy radiofrekwencja mikroigłowa, ale nie każdy z tych zabiegów będzie odpowiedni dla każdej osoby.Nie zależy nam na tym, żeby wykonać jak najwięcej zabiegów. Zależy nam na tym, żeby wybrać taki sposób działania, którego Twoja skóra rzeczywiście potrzebuje. Czasami najlepszym rozwiązaniem jest zabieg, czasami odpowiednio zmodyfikowana pielęgnacja, a czasami po prostu konsekwencja i czas. Skóra nie zmienia się po jednej wizycie, potrzebuje przemyślanego planu i regularności.”
Anna Modlińska
Najważniejsze informacje w skrócie
- Pory są naturalną częścią skóry – nie można ich trwale zamknąć, ale można zmniejszyć ich widoczność.
- Najczęstsze przyczyny widocznych porów to nadmiar sebum, genetyka, utrata elastyczności skóry, hormony i trądzik.
- W pielęgnacji warto rozważyć kwas salicylowy, retinoidy, niacynamid i SPF.
- Unikaj agresywnego oczyszczania, częstego peelingowania i wyciskania zaskórników.
- Zabiegi, m.in. peelingi, mikronakłuwanie i radiofrekwencja mikroigłowa, mogą poprawić wygląd porów.
- Najlepsze efekty daje dobór pielęgnacji i zabiegów do przyczyny problemu, a nie przypadkowe stosowanie kosmetyków „na pory”.
Przeczytaj także
Jeśli temat rozszerzonych porów zainteresował Cię, warto zajrzeć również do:
- Trądzik po 30. roku życia – dlaczego wraca mimo pielęgnacji? – jeśli widocznym porom towarzyszą zaskórniki, niedoskonałości lub nawracający trądzik.
- Blizny potrądzikowe – jak je skutecznie spłycić? – jeśli oprócz porów przeszkadzają Ci nierówności i ślady po trądziku.
- Dermapen czy radiofrekwencja mikroigłowa? Co wybrać na blizny i zmarszczki? – jeśli zastanawiasz się, który zabieg może poprawić strukturę i wygląd skóry.




